Menu

Żukoteka - recenzje książek

Żuk czyta książki

W poszukiwaniu skarbów czyli „Polowanie” Ursuli Poznanski

zukoteka

Na idyllicznym salzburskim pastwisku zostają odnalezione zwłoki kobiety. Nikt nic nie widział, kobieta była wzorem cnót, a sprawca nad wyraz dobrze zatarł za sobą ślady. Mało tego! Postanowił dać śledczym zagadkę. Nagrodą za jej rozwiązanie, będą kolejne części ciała. Najważniejsze pytanie jakie zadają sobie Beatrice Kaspary i Florin Wenninger – czyjego ciała?

 Polowanie Ursula Poznanski Media Rodzina kryminał

Salzburg. Piękne miasto w Austrii, które słynie głównie ze swoich turystycznych walorów. Poznajemy je w bardziej makabrycznych okolicznościach, gdy razem ze śledczymi rozwiązujemy sprawę dziwnego przypadku bardzo zagadkowej śmierci. Wybierzcie się razem z Beatrice i Florinem do krainy geocache, w której królują łatwiejsze i trudniejsze, ale jednak, zagadki. 

Ursula Poznanski w „Polowaniu” funduje nam krajoznawczą wycieczkę po Salzburgu i jego zakątkach w miarę zapoznawania się Beatrice i Florina z podpowiedziami tajemniczego sprawcy. Dlaczego się z nimi bawi i czemu zmienia sposób zabijania? Większość seryjnych morderców ma spójny modus operandi, przez co ich sprawy łatwo powiązać ze sobą nawet na przestrzeni wielu lat. Salzburskie zbrodnie są specyficzne, a morderca jest podejrzewany o narcystyczną chęć posiadania władzy w swoich rękach. Czy ta diagnoza profilera policyjnego jest trafna? Dowiecie się sięgając po „Polowanie” i zanurzając w świat poszukiwania odpowiednich współrzędnych.

 

„Normalnie wyszedłbym z założenia, że taki sprawca wybiera przypadkowe ofiary, obserwuje je przez długi czas, a potem niespodziewanie pozbawia życia. Stawia się w roli Boga, rozumie pan?” [s. 188]

Metodyczne próby rozgryzienia skomplikowanych zagadek czyli zabawa w krwawy Geocache

Geocache czyli GPSowe poszukiwanie skarbów jest prawdziwym hobby! To trochę jak zabawa w chowanego, ale z większym dreszczykiem emocji. W geocaching każdy może się bawić, a sama gra jest rozpowszechniana już od roku 2000. Cel jest prosty – znaleźć skrytkę, w której twórca umieścił jakiś skarb. Potem podzielić się informacją o znalezieniu skarbu na stronie internetowej i najczęściej zostawić po sobie wpis w logu danej skrytki, a także zostawić jakiś swój fant.

Pech chciał, że geocaching w „Polowaniu” wykorzystany jest do znalezienia mniej sympatycznych skrytek. Przyznam, że samo hobby bardzo mnie zaintrygowało i chętnie przyjrzę mu się bliżej. Wydaje się naprawdę sympatycznym zainteresowaniem, które wymusza ruszenie się z miejsca, zwiedzenie ciekawych miejsc oraz myślenie nad lokalizacją skrytki. Samo zdrowie!

Użycie zupełnie nowej formy przekazu w kryminalnej zagadce jest bardzo odświeżającym przeżyciem dla osoby, która czyta kryminały z bardzo dużą częstotliwością. Jeśli książka zmusza do poszperania dalej o jakichś zjawiskach, to już naprawdę jest ogromny plus i chętniej się wraca do autora, który zmusza do dalszych refleksji.

 

Mięsiste postaci główne – jak Ursula Poznanski wykreowała bohaterów z krwi i kości

Ona ma trudne życie prywatne, ale daje z siebie wszystko w pracy. O jego życiu prywatnym wiemy niewiele, ale jest genialny w pracy śledczego. Razem tworzą silny policyjny duet, którego nie jest w stanie rozerwać nawet niesympatyczny i seksistowski szef. Ponieważ to cykl nazwany "Beatrice Kaspary" to wszystkie zabiegi fabularne pozwalające ją lepiej poznać nabierają większego sensu.

Beatrice Kaspary, która jest niewątpliwie pierwszoplanową postacią, da się lubić od drugiego spojrzenia. Dlaczego? Bo na pierwszy rzut oka wydaje się mało rozgarnięta i zachwiana emocjonalnie. Ten złudny majak pryska z czasem, ale nadal pozostaje pewien niedosyt. Co ważniejsze – jest to tylko związane z jej życiem prywatnym, a zatem nie można się przyczepić do prowadzenia przez nią śledztwa. Jako policjantka ma niesamowitą intuicję i zdolność łączenia faktów tam, gdzie umysły innych nie potrafią znaleźć żadnych zbieżności. 

Florin Wenninger to przeciwieństwo Beatrice. Spokojny, wyważony, z głosem jak bourbon. Pragmatyczny, a przez niewielkie wzmianki o życiu prywatnym, magnetycznie tajemniczy. Wspiera Beatrice nawet gdy ma wrażenie, że jej ogromna intuicja jest na granicy legalności rozwiązań. Jego inteligencja przyciąga Beatrice, władczość zamyka usta nawet szefowi, a empatia pozwala na odpowiednie podejście do rodzin ofiar. Prawda, że idealny śledczy?

„- Chciałbym wrócić do naszej rozmowy, jeśli pan pozwoli. – Ton głosu Florina przywodził na myśl Bourbona z lodem: zimny, miękki i zdecydowany.” [s. 17]

 

Nie oceniaj książki po okładce…chyba że jest wyjątkowo udana!

Do niewątpliwych plusów książki należy także tłumaczenie wykonane przez Annę i  Miłosza Urbanów. Zero zastrzeżeń stylistycznych czy związanych z policyjną lub psychologiczną tematyką, naprawdę świetnie się czyta! Kolejnym plusem stricte związanych z wydaniem jest czytelna, spójna i jednocześnie nawiązująca do fabuły okładka, która dodatkowo nie drażni nadmiarem kolorystycznych wrażeń. Projekt okładki autorstwa Agaty Wodzińskiej-Zając przypadł mi do gustu, a niektóre z cyklu „Gorzka czekolada” nie miały tak udanych okładek.

Na uwagę zasługuje również czcionka użyta w „Polowaniu”, bo czyni lekturę łatwiejszą. Po całym dniu pracy przed komputerem, nadal miałam ochotę ją otworzyć i poczytać, także uważam to za ogromny sukces tego wydania. Przez fabularne powiązania ze współrzędnymi, rozdziały w kryminale Ursuli Poznanski zaczynają się od wysokości i szerokości geograficznej, co stanowi miłą odmianę od standardowych cyferek rzymskich tudzież krótkiego podsumowania danego etapu książki.

Ursula Poznanski skończyła wiele fakultetów, w tym m. in. prawo i teatrologię co widać w jej powieści. Jak? Fabuła nie jest odseparowana od rzeczywistości, a śledczy nie są wiecznie schlani lub skacowani zajadając pączki. Miejsca zbrodni stanowią swoistą scenę, której głównymi aktorami są ofiary, a widzami policjanci. Scenerie są przemyślane i dogłębnie rozrysowane słowami, co umożliwia czytelnikowi zagłębienie się w klimat, który Ursula pragnęła wykreować. Pisze nie tylko kryminały, ale także thrillery dla młodzieży. „Erebos”, jej debiutancka książka, okazała się strzałem w dziesiątkę i tak rozpoczęła się kariera pisarska Ursuli.

 

Podsumowując, „Polowanie” wciągnęło mnie od samego początku. Delikatnie przywołując spokojne, skandynawskie klimaty, a jednocześnie serwując grę w rozwiązywanie zagadek. Od samego początku spójna, z odpowiednio rozplanowanym napięciem, a i tak zakończenie mnie zaskoczyło. Zupełnie nie tego się spodziewałam. Za to należy się duży pozytyw tej powieści kryminalnej! Polecam gorąco, obowiązkowo przy gorzkiej czekoladzie!

© Żukoteka - recenzje książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci