Menu

Żukoteka - recenzje książek

Żuk czyta książki

Zwykłe morderstwo okazuje się mieć drugie dno czyli „Tożsamość zbrodni” Damiana Jackowiaka

zukoteka

Młode kobiety stają się ofiarami brutalnych morderstw. W małej polskiej miejscowości budzi to jednocześnie niezdrową sensację i niemałą panikę. Śledztwo porusza się zdecydowanie zbyt wolno, a morderca wyraźnie bawi się z policjantami w kotka i myszkę. Jego morderstwa sugerują rytualne zbrodnie fanatycznych sekciarzy. Czy detektywi poznają motyw tych morderstw?

Damian Jackowiak Tożsamość zbrodni

Detektyw Robert Juszcz i jego partner Bartosz Parela trafiają na trudną sprawę na dzień dobry swojej współpracy. Ktoś morduje młodą dziewczynę w bestialski sposób. Zbrodniarz starannie ukrywa wszystkie ślady, ale rozpoczyna chorą grę ze śledczymi. Co chce udowodnić? A może pragnie władzy i pokazania bezsilności wymiaru sprawiedliwości?  

Bartek chce się wykazać, bo to jego pierwsza poważna sprawa, a Robert chce młodszego kolegę nauczyć fachu najlepiej jak umie. Czy Bartek przyjmie z pokorą jego lekcje, a może będzie chciał za wszelką cenę rozwiązać sam sprawę? Dowiecie się czytając "Tożsamość zbrodni" Damiana Jackowiaka.

Sprawnie prowadzona narracja i odpowiednie stopniowanie akcji zapewnia bardzo dobrą, choć jak na kryminał, krótką lekturę. Może przyzwyczaiłam się do skandynawskich książek, bo trochę ponad 200 stron to dla mnie początek dobrego śledztwa. Jak opiszę poniżej, dla mnie spokojnie można było kilka wątków pociągnąć bardziej, aby książka była zdecydowanie lepsza.

Drugoplanowy pierwszoplanowy bohater

Okładka sugeruje, że Robert Juszcz będzie główno-dowodzącym w tym teamie. A tu psikus. W ramach poznawania fabuły, postać Roberta została zepchnięta na drugi plan, co było pewnym rozczarowaniem. To Bartosz Parela, który jest świeżakiem w roli detektywa, zostaje wrzucony w wir zdarzeń znacznie intensywniej niż Robert. Można to oczywiście tłumaczyć tym, że to pierwsza duża sprawa w nowej roli, ale pozostaje pewien niedosyt.

Także kreacja Roberta nie jest tak głęboka jak Bartka. To życie tego drugiego poznajemy lepiej, a może to jednak Robert byłby ciekawszą postacią w rolach głównych? Bartek co i rusz popełnia błędy w życiu osobistym, co skutecznie rzutuje na jego życie zawodowe. Wydaje się takim nieposkromionym młodzieńcem, któremu naprawdę daleko do ambitnego detektywa i odpowiedzialnego funkcjonariusza. Dodajmy do tego pierwszą główną zasadę, która kieruje obydwoma policjantami – trzeba się napić, żeby służyć w imię sprawiedliwości. To mnie trochę rozbiło już na samym początku i nie mogłam tego darować autorowi aż do końca. Można napić się na pierwszej makabrycznej sprawie. Można PO ZAJĘCIU SIĘ SPRAWĄ. A oni nie wylewają za kołnierz nawet w trakcie służby i nikt, absolutnie nikt, nie zwraca im żadnej uwagi. Naprawdę?

Ex-żołnierz z potencjałem na wyjątkowego bohatera

To w Michale Majerze, czyli byłym żołnierzu, który wielokrotnie był na misjach zagranicznych, upatrywałabym znacznie lepszego kandydata na materiał ciekawej postaci. On z samych opisów był już bardzo intrygującą, a jednocześnie tajemniczą osobą i genialnie sprawdziłby się w głównej roli. Nie tylko za sprawą tego, jaką dostał rolę w całej fabule, ale także tego, że w jego postać zostało włożone znacznie więcej wysiłku niż we wszystkie inne.

Połączenie fabuły z postacią Michała było naprawdę bardzo dobrym zabiegiem i jest dość zaskakujące dla czytelnika, który absolutnie tego się nie spodziewa po „Tożsamości zbrodni”. Natomiast motyw szpitala psychiatrycznego zrobiłabym tutaj głównym wątkiem, a w czasie lektury wydaje się zaledwie tłem, które jest dość odległe. W zasadzie jego wyrazistość zaczyna się i kończy dopiero pod koniec, a to zdecydowanie za mało na rozbudzony apetyt odbiorcy.

Reasumując, „Tożsamość zbrodni” byłaby lepszym kryminałem, gdyby nie postaci w niej występujące. Fabularnie dopracowana od początku do końca, z dobrym napięciem i akcją w odpowiednim natężeniu. Idealnie sprawdzi się na niezobowiązującą lekturę podczas obecnych upałów.

© Żukoteka - recenzje książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci