Menu

Żukoteka - recenzje książek

Żuk czyta książki

Jak umiejętnie rozbudzić zmysły czytelnika czyli erotyczne talenty bohaterów Sierry Cartwright

zukoteka

Tyle się mówi o miłości od pierwszego wejrzenia. Ani słowa o pożądaniu, które z reguły wybucha jako pierwsze. Pierwsze dzikie momenty sam na sam. Spojrzenia pożerające drugą osobę i wyobrażające ją sobie w dwuznacznych pozycjach. To pokazuje Sierra Cartwright w "Bossie".

Boss Sierra Cartwright

fot. materiały wydawnictwa 

 

Nathan Donovan jest dominującym alfą, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Jest świetnym przedsiębiorcą, który jednocześnie jest podatny na różnego rodzaju uzależnienia. Seks, praca, używki. Ot, codzienne życie człowieka sukcesu, prawda? Oprócz tego Nathan pochodzi z bardzo bogatej rodziny, której fortunę oczywiście pomnaża, a nie trwoni. Jest wszechstronnie utalentowany, uwielbia ćwiczyć i do tego jest genialny w komunikacji międzyludzkiej. Żyć nie umierać, prawda? W firmie, którą niedawno przejął poznaje Kelsey Lane. Zdołała zawładnąć jego umysłem jak żadna kobieta dotąd. Pytanie czy zniewoli też jego zmysły?

Tytuł książki był dla mnie zastanawiający. jednocześnie nic mi nie mówił i powiedział mi wszystko. Jakże się zdziwiłam, gdy okazało się, że angielski tytuł jest dokładnie taki sam! W następnej sekundzie spłynęła na mnie ulga - dobrze, że nie przetłumaczyli na swojsko brzmiące "Szef".

Dawno nie czytałam żadnych romansów stricte nastawionych na relacje erotyczne. Nie czytałam również "Pięćdziesiąt twarzy Greya", której pikantność podobno przekraczała granice przyzwoitości. "Boss" ma w sobie dużo sadyzmu i masochizmu, ale nie wykracza poza to, o czym wiele osób myśli w swoim skrytych marzeniach seksualnych. Dominacja i uległość pokazywana na różne sposoby przez dwójkę głównych bohaterów jest głównym wątkiem książki i nie ma tutaj miejsca na subtelności.

Dlaczego nie sięgałam po takie książki? Bo są dla mnie zbyt oczywiste. Są zbyt płytkie i nie mają bohaterów z krwi i kości. Wszyscy faceci mają idealny sześciopak, umięśnioną klatkę piersiową, słuszny wzrost i oczywiście, dorodnego penisa. Wszystkie kobiety mają konkretne piersi, zero tłuszczu na ciele i idealnie skrojone usta. Oprócz tego wszyscy we właściwie każdym momencie mają ochotę na siebie. A w życiu to jednak jest inaczej i jak ktoś się naczyta wystarczająco dużo takich książek, może odnieść niemały szok w otaczającej go rzeczywistości.

To, co ratuje tę książkę, to humor. Sierra ma naprawdę dobre poczucie humoru i mogłaby to śmiało wykorzystać w bardziej ambitnych powieściach. Chomik odbywający trening w piłce był tak uroczy i jednocześnie zadziwiający, że uśmiech sam cisnął się na usta.

"- Okay. Zadam oczywiste pytanie. Dlaczego chomik turla się w piłce przez korytarz?

- Odbywa trening.

- Oczywiście. Powinienem był wiedzieć. " [s. 101]

Od romantycznych Harlequinów po sadystyczno-masochistyczne mocne akcenty

Sierra Cartwright napisała już ponad trzydzieści romansów z wyraźną nutą erotyzmu. W "Bossie" to czuć pełną parą i jeśli oczekujecie od tej książki erotycznej przygody z klapsami w rolach głównych to powinniście ją przeczytać. Gdy szukacie efektownej scenerii z pobudzającącymi wyobraźnię opisami, to "Boss" spełni wasze oczekiwania z nadwyżką. Nie znajdziecie tutaj głębokich filozoficznych przemyśleń ani nierozerwalnej miłosnej nici. Bo i nie o to w takich książkach chodzi. Tu ma być ostry seks proszę państwa! I ten warunek Sierra Cartwright spełnia w 100%.

"Boss" jest moją pierwszą fikcyjną książką o BDSM i tutaj muszę przyznać, że należy się szacunek za ilość wprowadzonego fachowego słownictwa bez przyduszenia czytelnika nadmiarem wiedzy. Poszczególne terminy są przytaczane wraz z wyjaśnieniem, gdy sytuacja tego wymaga, a odbiorca mógłby poczuć się zdezorientowany bez wdrożenia w temat. Tutaj Sierra zadbała o szczegóły - z dialogów Donovana z Lane zdecydowanie czuć kto jest dominujący, a kto ma ulec. 

Opuść strefę komfortu by poznać cudowne doznania

Kelsey Lane wiodła do tej pory stonowane życie seksualne! Aczkolwiek nie są jej obce korki analne tudzież wibratory uciskające punkt G. Po cichu marzyła pewnie o kimś, kto zdominuje ją w łóżku, ale niekoniecznie w życiu. Pech chciał, że dom jest z reguły mężczyzną szukającym sub uległej w wielu obszarach. Czy Lane będzie umiała stopniowo wychodzić ze swojej strefy komfortu, aby zobaczyć jak wspaniałe rzeczy czekają na nią poza jej granicami?

Kelsey jest postacią irytującą, ale możliwą do usytuowania w rzeczywistości. Wiele kobiet szuka w życiu kompletnych przeciwności. Duża część udaje niezależne i silne, w rzeczywistości pragnąc przywiązania do łóżka z uległym "Tak, sir" na ustach. Niekoniecznie musimy też łączyć sferę seksualną i zawodową, a u Kelsey i Nathana wyszło to niestety siłą rzeczy - dlaczego? Zrozumiecie to czytając "Bossa" Sierry Cartwright.

Podsumowując, "Bossa" Sierry Cartwright śmiało polecam fanom wieloznacznych przygód Greya. Książka została napisana ze smakiem, ale jest dość oczywista od samego początku. Idealna dla smakoszy mocniejszych wrażeń erotycznych w wersji pisanej. Nie polecam dla fanów romantycznej miłości, która ma sens. Tutaj uczucie łączące Donovana i Lane jest nastawione wyłącznie na relację sub-dom.

© Żukoteka - recenzje książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci