Menu

Żukoteka - recenzje książek

Żuk czyta książki

Upór i przekora – walka kobiet o możliwości

zukoteka

Emancypacja kobiet to bardzo żmudny i długotrwały proces, który w końcu przyniósł wymierne korzyści. My, kobiety żyjące w XXI wieku nie musimy się martwić o rzeczy, o które walczyły wcześniej zastępy innych kobiet. I często traktujemy wszystkie te elementy jako oczywistość. Dobrze przypomnieć sobie, że tak nie było od zawsze.

Upór i przekora Rachel Swaby

Debiutancka książka Rachel Swaby prezentuje kreacje 52. kobiet, które miały duży wpływ na losy świata. Dla amatorów tematyki emancypacji i sufrażystek, temat nie będzie nowy, a większość z opisanych osobowości znana. Natomiast dla większości czytelników, w tym mnie, ich sylwetki nie są tak oczywiste jak może być powinny. Choćby w sferze medycyny, gdzie naprawdę ciężko było kobietom udowodnić, że mogą być po drugiej stronie lekarskiego gabinetu i mogą się w tym sprawdzać równie dobrze jak mężczyźni.

Kobiety, które zmieniły świat swoją ciężką pracą

Wymienić tutaj warto Amerykankę, Helen Taussig, która była twórczynią kardiologii dziecięcej. Na podstawie autopsji dzieci z wadami serca oraz wnikliwych badań, stworzyła katalog wrodzonych wad serca. I udało je się to wszystko osiągnąć mimo ogromnych trudności z samym dostaniem się na uniwersytet (oczywiście ze względu na płeć). Należy dodać, że to wszystko działo się we wczesnych latach XX wieku i medycyna nie była tak zaawansowana jak teraz, a dzieci z wadami serca najczęściej skazane były na śmierć.

O ile medycynę można uznać za sferę, która dotyka każdego człowieka, o każdej narodowości, o tyle z sejsmologią tego powiedzieć już nie można. Nie wszędzie można zaobserwować takie trzęsienie ziemi jak w Japonii i z reguły w takich obszarach nie ma szeroko rozwiniętych działań w zakresie badań sejsmologicznych. Od pewnego czasu na szczęście się to zmienia, ale gdy zaczynała swoją karierę Dunka Inge Lehmann, ten etap był jeszcze w powijakach. Inge to nie zniechęcało, a jej kariera naukowa parła jak burza, po drodze zdobywając tytuł bardzo rzetelnej i skrupulatnej badaczki. To dzięki niej poznaliśmy szczegóły dotyczące wnętrza Ziemi i jego jądra, które wcześniej były tylko podejrzeniami. 

Na co dzień w mojej pracy spotykam się z "bugami" technologicznymi, które utrudniają życie wszystkim użytkownikom. Okazuje się, że samo słowo zawdzięczam Grace Murray Hopper, Amerykance, którą zirytowała ćma znajdująca się w obudowie jej komputera. Grace ma na swoim koncie doktorat z matematyki Uniwersytetu Yale, co w latach '30 XX wieku było nie lada osiągnięciem dla kobiety! To ona opiekowała się komputerem Mark I, który ważył 35 ton (!) i do którego to ona napisała obszerną instrukcję, którą dziś można by spokojnie uznać jako prekursor cyfrowych programów komputerowych. 

„Upór i przekora. 52 kobiety, które odmieniły naukę i świat” to jedna z tych książek, które śmiało można czytać miesiącami. Taka jest jej konstrukcja, że każdy rozdział zawiera informacje o innej kobiecie i, jak przystało na dobrą książkę popularnonaukową, tak i tutaj możemy wybierać tylko intrygujące nas fragmenty. Sytuację czytelnika ułatwia także podział na konkretne dziedziny życia np. biologia, medycyna czy matematyka. Dzięki temu książka jest tak naprawdę dobra dla każdego, kto którąś z tych dziedzin się interesuje i jest ciekawy wkładu z przeszłości w to, jak dzisiaj rozwija się dany obszar.

Rachel Swaby to freelancerka, której pasją jest pisanie. Pisze dla wielu nowojorskich magazynów, w tym "Men's health" czy "The New Yorker". "Upór i przekora" to jej debiutancka książka, w której udowodniła, że napisanie książki popularnonaukowej, opowiadającej o 52. kobietach może być naprawdę ciekawe i zachęcające do dalszej lektury. 

Podsumowując, jeśli ciekawi jesteście kto był prekursorem w wielu naukowych dziedzinach i jak udało im się osiągnąć to, co osiągnęły - to będzie dla was idealna lektura. Taka wiedza jest cenna, bo większość z przedstawianych w lekturze kobiet nie jest powszechnie znana, a informacje o nich raczej przekazywane w bardziej hermetycznych środowiskach.

P. S.

Niewątpliwym plusem jest papier, na jakim wydrukowana została książka oraz bardzo dobrze dobrana czcionka!

© Żukoteka - recenzje książek
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci