真koteka - recenzje ksi捫ek

Wpisy

  • poniedzia貫k, 17 wrze郾ia 2018
    • Nie ma nic r闚nie nieobliczalnego jak Zona - "Do zobaczenia w piekle" S豉womir Nie軼iur

      Dw鏂h my郵iwych. Jedna Zona. Najbardziej do鈍iadczeni stalkerzy musz u瞠ra si z wojennymi, kt鏎zy ci庵le nie nabrali dla Zony wystarczaj帷ej rezerwy. Z kolei Abaszyn i sp馧ka wydaj si mie du穎 szcz窷cia podczas swoich przyg鏚. "Do zobaczenia w piekle" S豉womira Nie軼iura g豉dko przenika mi璠zy anomaliami.
      S豉womir Nie軼iur Do zobaczenia w piekle

      My郵iwi, zaprawieni w boju z mutantami stalkerzy, Rybin i Jusupow, maj tyle szcz窷cia co umiej皻no軼i. Panuje ju powszechna opinia, 瞠 z nimi Zona niestraszna. Opiekuj si sob nawzajem, rzucaj niewybrednymi 瘸rcikami i siarczystym bluzgiem od czasu do czasu. Ale to oni znaj Zon najlepiej i, co wa積iejsze, wychodz z niej cali i zdrowi. Dlatego s tak bardzo cenni dla wojennych, kt鏎zy mo瞠 i dobrze pos逝guj si broni, ale 篡cia zupe軟ie nie znaj!

      Recenzja pierwszego tomu S豉womira Nie軼iura z Zony - tutaj

      Opr鏂z 這wczych trafiamy te z powrotem na grup Abaszyna, kt鏎a troch si zmniejszy豉 przez dwie ostatnie powie軼i. Po historii z Waruchinem przyszed czas na obarczanie si win i refleksje nad tym, do czego doprowadzi豉 ich historia z Jantarem. Jak wida Zona nie jest jedynym niebezpiecze雟twem, na kt鏎e powinni uwa瘸. Zadarli z wojskiem, a tego nikt im p豉zem nie pu軼i. Czy uda im si wr鏂i na Jantar i doko鎍zy to, co zacz瘭i?

      S豉womir Nie軼iur i jego Zona nie by豉 moj pierwsz przygod z postapokaliptycznym uniwersum, ale wspominam j naprawd przyjemnie. Mimo ca造ch anomalii i mutant闚 wok馧. W przeciwie雟twie do dw鏂h poprzednich ksi捫ek - "Wedle zas逝g" i "Ostatniego ze穋 psy" - "Do zobaczenia w piekle" nie jest podzielone na przesz這嗆 i tera幡iejszo嗆. Dzi瘯i temu sprawniej si czyta, ale z pewno軼i nie warto zaczyna swojej stalkerskiej warty od tej ostatniej cz窷ci.

      Gdzie snork闚 sze嗆, tam nie ma co je嗆?

      A to wcale nieprawda! Pod warunkiem, 瞠 snorki s nie篡we i odpowiednio upieczone. Mo瞠 i s ci篹kostrawne, ale z pewno軼i s jakim 廝鏚貫m bia趾a. W Zonie nie ma po篡wnego jedzenia, trzeba je sobie odpowiednio wcze郾iej za豉twi. A jak ju utknie si w niej zbyt d逝go, to niestety trzeba sobie radzi, aby przetrwa. Konserwy si kiedy ko鎍z, a mutanty s w stanie wy篡wi niejednego stalkera. Mo瞠 po prostu nie warto patrze, tylko je嗆?

       "Odziane w strz瘼y mundur闚, w zniszczonych, utyt豉nych brudem maskach przeciwgazowych, tkwi造 w bezruchu, podpieraj帷 si s瘯atymi, szponiastymi d這闓i, dop鏦i [Kola] nie znikn掖 mi璠zy drzewami" [s. 31]

      Tylko czasami dostajemy opisy mutant闚 i same starcia z nimi. Wi璚ej u Nie軼iura jest opis闚 relacji mi璠zy bohaterami i samej drogi, kt鏎 pokonuj do celu. Burerki ju by造, cho w s這dszej wersji (u鄉iechni皻y jak Joker). Z豉mce s nowymi mutantami, o kt鏎ych opowiadaj bohaterowie. S tak 篡wo opisane, 瞠 bez trudu mo積a wyobrazi sobie biednego z豉mca, kt鏎y wielkimi 豉pami g豉szcze rannego stalkera. Ksi捫ka, kt鏎a dziala na wyobra幡i to skarb

      "Z豉mce, chyba najbardziej ludzkie spo鈔鏚 ca貫j mena瞠rii, nie by造 specjalnie agresywne, ma這 tego, zdarza這 si, 瞠 napotkawszy rannego stalkera, czuwa造 przy nim, odp璠za造 drapie積iki, a nawet pr鏏owa造 go pi瘭egnowa, cho przewa積ie z op豉kanym skutkiem." [s. 121]

      Ostatnia cz窷, kt鏎a zostawia wiele otwartych w徠k闚

      S豉womir Nie軼iur postanowi w tej cz窷ci wraca do Rybina i Jusupowa znacznie cz窷ciej i to bardzo mnie ucieszy這! To dzi瘯i nim w tych historiach poznajemy nowe mutanty i anomalie. Cho nie omijaj one innych bohater闚, to my郵iwi znaj je najlepiej. Autor umiej皻nie manewruje mi璠zy wszystkimi postaciami. Tak, jak we wszystkich jego powie軼iach, nikt nie wybija si na pierwszy plan.

       "[Tunele] Mroczne i ciasne, stanowi造 idealna schronienie dla tuszkan闚. Te nie wi瘯sze od wiewi鏎ki z瑿ate skurwysyny mno篡造 si w Zonie w przera瘸j帷ym tempie, szybciej chyba ni 郵epe psy." [s. 45]

      Ju przy ostatnich kilkudziesi璚iu stronach wiedzia豉m, 瞠 historia 瘸dnej z postaci nie sko鎍zy si w tym tomie. Zako鎍zenie urywa ci庵 zdarze i sugeruje, 瞠 mo積a spodziewa si kolejnej cz窷ci. A niestety opis ksi捫ki na ok豉dce wyra幡ie zaznacza, 瞠 to ostatni szlak cyklu. Mo瞠 po chwilowej przerwie, S豉womir Nie軼iur wr鏂i do bohater闚, kt鏎ych zd捫y豉 ju polubi ca豉 rzesza ludzi. 

      Recenzja drugiego tomu przyg鏚 Jusupowa i Rybina - tutaj

      Co wa積e - nie musisz lubi postapokaliptycznych klimat闚, aby polubi trylogi S豉womira Nie軼iura. Sam rozw鎩 bohater闚 i dialogi mi璠zy nimi sprawiaj, 瞠 bardzo przyjemnie czyta si jego ksi捫ki. Humor sytuacyjny i s這wny sprawia, 瞠 cz瘰to podczas lektury cz這wiek si mo瞠 u鄉iechn望. Emocje wywo造wane przez "Do zobaczenia w piekle" to nie tylko przyjemno嗆 i rado嗆. To tak瞠 smutek za bohaterami, ktorych Nie軼iur nie oszcz璠za. Odczuwamy te z這嗆 na niefrasobliwo嗆 albo cyniczno嗆 niekt鏎ych postaci. 

      Podsumowanie "Do zobaczenia w piekle" S豉womir Nie軼iur

      Dla fan闚 stalkerskiego uniwersum S豉womir Nie軼iur jest ju znanym i lubianym autorem. Je郵i jednak w og鏊e nie kojarzycie jego tw鏎czo軼i, zacznijcie od "Wedle zas逝g", aby mie chronologiczn warstw przyg鏚 ca貫j gromadki bohater闚 tego uniwersum. Zako鎍zenie "Do zobaczenia w piekle" zostawia otwartych wiele w徠k闚, wi璚 mam nadziej, 瞠 ok豉dkowy frazes "ostatnia cz窷 cyklu", to jedynie dziwny zabieg marketingowy ;) Czytali軼ie Krzysztofa Haladyna i jego postapokaliptyczne przygody, to Nie軼iur przypadnie Wam do gustu w 100%! 

      Szczeg馧y wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      zukoteka
      Czas publikacji:
      poniedzia貫k, 17 wrze郾ia 2018 11:55
  • wtorek, 11 wrze郾ia 2018
    • Gdy histeria by豉 przypisywana g堯wnie kobietom – „Runa” Vera Buck

      Pary. Ko鎍闚ka XIX wieku. Zak豉d dla ob陰kanych. Eksperymenty medyczne trwaj w najlepsze, a neurologia z prawdziwego zdarzenia dopiero si narodzi. Ma豉 dziewczynka przyj皻a to kliniki Salpetriere oka瞠 si kamieniem milowym w wielu naukowych karierach.

      Pary.XIX_wiek.Mroczne_pocztki_psychiatrii

      Klinika Salpetriere cieszy si ogromn popularno軼i w鈔鏚 student闚 medycyny. Na wyk豉dach s豉wnego neurologa Jean-Martina Charcota zjawiaj si t逝my. Witajcie w czasach, gdy histeria nadal by豉 w g堯wnej mierze przyczyn 幢e dzia豉j帷ej macicy. C騜 lepiej robi macicy ni specjalne urz康zenia, kt鏎e bardziej przypominaj narz璠zia tortur ni lekarskich pomocy? Jednym z nich, ulubie鎍em doktora Charcota, jest Sex Baton. Nie, nie ma nic wsp鏊nego ze s這dyczami, bowiem baton po francusku, to dos這wnie kij. Do czego s逝篡 i czy by w stanie wyp璠zi histeri z kobiety? Przeczytacie w "Runie" Very Buck.

      "Salpetriere mo瞠 i by這 najs造nniejszym szpitalem w ca貫j Francji, mo瞠 i najnowocze郾iejszym, lecz nic nie mog這 ukry faktu, 瞠 w ca貫j tej nowoczesno軼i le瘸造 blisko cztery tysi帷e chorych, starych i ob陰kanych, kt鏎zy j璚zeli, bo umierali, albo p豉kali, bo jeszcze 篡li." [s. 33]
       

      M這dy i obiecuj帷y student medycyny, Jori Hell, kt鏎ego fascynacja chorobami umys逝 prowadzi do wyk豉d闚 doktora Charcota, zdaje si poch豉nia ka盥 informacj na temat dzia豉nia m霩gu. Jori nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie zmiany czekaj go w 篡ciu, gdy na jednych z zaj耩 poniesie go ch耩 niesienia pomocy swojej ukochanej. Ka盥y wyk豉d Charcota to starannie przeprowadzony pokaz umiej皻no軼i lekarza w zakresie zmiany zachowania pacjentek jego oddzia逝. Prezentowane studentom pacjentki s wyselekcjonowane jako idealne obiekty do鈍iadczalne, kt鏎y pos逝膨 rozwojowi nauki. Co jak wsp馧czesna konferencja.

      Idealny soundtrack:

      Gdzie ko鎍zy si psychiatria, a zaczyna neurologia?

      Czytaj帷 t powie嗆, bardzo wa積ym jest przestawienie mentalno軼i na czasy XIX wieku. Inaczej wszystkie wyk豉dy doktora Charcota i metody, kt鏎e stosowali, uznamy za barbarzy雟kie i bezsensowne. Obecny stan wiedzy pozwala je za takie uzna. Ale nale篡 si przenie嗆 do 鈍iata, kt鏎y dopiero niedawno odkry znieczulenie oraz troch lepsz sterylno嗆 oddzia堯w szpitalnych.

      "Salpetriere by pierwszym szpitalem, kt鏎y podzieli pacjentki pod逝g obrazu klinicznego choroby." [s. 163]
       

      Salpetriere przesz這 d逝g i bolesn drog od fabryki prochu do szpitala dla ob陰kanych. By miejscem, w kt鏎e dorzucano tych, kt鏎zy nie pasowali do spo貫cze雟twa. Nie zwa瘸no wtedy na humanitaryzm tego wyj軼ia. Szpital, kt鏎y mo瞠my zwiedza razem z bohaterami "Runy" to ju zupe軟ie inna liga. Nadal oczywi軼ie by doskona造m wyborem dla wyrzutk闚 i chorych psychicznie. Du膨 cz窷 pacjent闚 stanowi造 kobiety, uznane za histeryczki. To na nich doktor Charcot przeprowadza swoje, w 闚czesnym mniemaniu, skuteczne leczenie.

      Nale篡 wzi望 pod uwag, 瞠 to czasy, w kt鏎ych operacja na m霩gu nie mia豉 racji bytu. Za ma這 wiedziano o tym wa積ym organie i nie by這 nawet bada, kt鏎e mog造by sugerowa, 瞠 owa histeria to choroba psychiczna, a nie problemy z macic. To jednak w Salpetriere dokona這 si wiele odkry psychiatrycznych i neurologicznych. Tourette, kt鏎y jest jednym z drugoplanowych bohater闚, rozpozna chorob, kt鏎a charakteryzuje si nerwowymi tikami i, czasem, niewybrednymi przekle雟twami. 

       

       

      Bardzo podoba豉 mi si posta Babi雟kiego. Ten sprytny i pocieszny lekarz polskiego pochodzenia by tak ostoj optymizmu tej ksi捫ki, kt鏎y skutecznie odgarnia mrok wy豉niaj帷y si z wielu kolejnych stron. J霩ef Babi雟ki, podobnie jak Jean-Martin Charcot i Tourette s autentycznymi postaciami. Wszyscy mieli ogromny wp造w na dalsze losy neurologii. Vera Buck nada豉 im drugie 篡cie w swojej najnowszej ksi捫ce. Dzi瘯i jej opisom mo瞠my sobie wyobrazi metody ich pracy, ograniczenia, jakie musieli pokonywa i eksperymenty, kt鏎e musia造 zosta przeprowadzone, aby medycyna mog豉 p鎩嗆 do przodu. Z nich wszystkich, tylko Charcot zosta wykreowany na nieprzyjemnego lekarza, kt鏎y d捫y do celu, bez patrzenia na 鈔odki, kt鏎e go do niego prowadz.

      Dziewi皻nastowieczny Pary - zabobony versus rozw鎩 nauki

      Opr鏂z w徠ku psychiatrycznego i neurologicznego, mamy tak瞠 kilka subtelniejszych nawi您a do innych odkry 闚czesnych czas闚. Jednym z nich by這 rozpoznawanie kryminalist闚 na podstawie cech fizycznych. Cesare Lombroso, kt鏎ego wiernym fanem jest jeden z bohater闚 ksi捫ki, by造 policjant, Lecoq, upatrywa zwi您ku mi璠zy cechami fizycznymi i sk這nno軼i do zachowa przest瘼czych. Obecnie jego teorie nie s wiod帷ymi, ale w XIX wieku mia造 olbrzymi wp造w na rozw鎩 kryminalistyki.

      "Latarnia na kr鏒ko o鈍ietli豉 jego fizys i Lecoq zobaczy nos - nos fa連zerza, lecz fa連zerze mieli z regu造 ma貫, czarne oczka, za spojrzenie tego cz這wieka by這 szkliste i nieruchome - oczy jasne i nieznaczie wyba逝szone niczym u mordercy. Czyli morderca." [s. 56]
       

      Inn wzmiank, ju o pod這簑 medycznym, by這 eskperymentowanie z metaloterapi w leczeniu chorych. Stosowanie r騜nych metali ma swoje uzasadnienie w ich w豉軼iwo軼iach fizyko-chemicznych. 安ietnym przyk豉dem mog by metalowe bransoletki czy wisiorki, kt鏎e zawieraj na przyk豉d mied lub cynk. R騜nica mi璠zy obecn, a 闚czesn wiedz, polega na tym, 瞠 wtedy eksperymentowano tak瞠 z rt璚i. Rt耩 jest niestety toksyczna i zosta豉 wyeliminowa nawet z nowoczesnych plomb do z瑿闚. Najpowszechniejszym leczniczym dzia豉niem szczyci si obecnie srebro, kt鏎ego antybakteryjne w豉軼iwo軼i s u篡wane przede wszystkim w opatrunkach.

      Podw鎩na powie嗆 historyczna - jak to osi庵n望?

      Vera Buck osi庵n窸a z pewno軼i dwie kwestie w "Runie". Pierwsz z nich jest wci庵aj帷a historia medycyny XIX wieku, a konkretnie wycinka psychiatryczno-neurologicznego. Nie wiem czy pierwszy by pomys z fabu陰, czy te w豉郾ie z wpleceniem jej w histori medycyny, ale obie rzeczy uda這 si osi庵n望 na bardzo dobrym poziomie.

      Fabu豉, kt鏎ej g堯wn postaci jest Jori Hell, skupia si wok馧 pr鏏y wyleczenia pacjentki o d德i璚znym imieniu Runa. Razem z Jorim mamy w徠pliwo軼i co do ca貫go przedsi瞝zi璚ia. Wsp鏊nie z nim przechodzimy metamorfoz - od troszk naiwnego studenta, kt鏎ego ambicja jest r闚nie wielka jak lojalno嗆 - do w徠pi帷ego w swoje umiej皻no軼i i trac帷ego wiar w ludzko嗆. Vera Buck sprawnie budowa豉 napi璚ie i wzbudza豉 emocje, tak 瞠 wobec "Runy" trudno przej嗆 oboj皻nie.

      Opr鏂z umiej皻nego rozbioru psychologicznego samego Joriego, Vera zafundowa豉 czytelnikowi wiele postaci pobocznych, kt鏎e czasami nabieraj niemal gro幡ego kszta速u. Na wielu stronach mia豉m wra瞠nie, 瞠 wystarczy jeszcze iskra, aby ca豉 powie嗆 przekszta販i豉 si w dziewi皻nastowieczny horror. Dzi瘯i temu autorka wzbudzi豉 odczucie niepewno軼i. Co bardzo cennego w ksi捫kach i filmach - je郵i powie嗆 jest od pocz徠ku przewidywalna, nie ma z niej wielkiej rado軼i. 

      "Nagle zdawa這 si, 瞠 ma造 pow霩 wype軟i poczucie winy; usiad這 na 豉wce obok de Commarina niczym trzeci pasa瞠r, tak 瞠 ten musia si przesun望 i skurczy." [s.301]
       

      Na wielk uwag zas逝guje znakomite t逝maczenie Emilii Skowro雟kiej i Agnieszki Hofmann. Wszystkie zwroty medyczne zosta造 fachowo prze這穎ne, a stylistyka dopasowana. Bardzo doceniam w ksi捫kach historycznych u篡wanie odpowiednich zwrot闚. Nic tak nie rani czytelniczego oka, jak wsp馧czesne wyra瞠nia, kt鏎e absolutnie nie mog造 by wtedy ani znane, ani tym bardziej powszechne. Ok豉dka jest mi豉 dla oka i jednocze郾ie wystarczaj帷o intryguj帷a, aby zerkn望 na ni w ksi璕arni.

      Jak napisa zako鎍zenie niesatysfakcjonuj帷e dla czytelnika?

      Podoba mi si w徠ek Lecoqa, cho momentami nie wydawa mi si niezb璠ny dla tej powie軼i. Wszystko okaza這 si powi您ane dopiero w drugiej po這wie ksi捫ki i by to od鈍ie瘸j帷y powiew od ci庵造ch przygotowa Joriego do wymaganego od niego zadania. Bez tych przerywnik闚 w postaci Lecoqa lub Gerarda, powie嗆 mog豉by si d逝篡.

      By豉m przekonana, 瞠 zako鎍zenie b璠zie zupe軟ie inne. Zako鎍zenie "Runy" najzwyczajniej mnie zirytowa這. By這 ciekawe, bo nie tego si spodziewa豉m, ale jednocze郾ie zostawi這 otwarte w徠ki, kt鏎e mia豉m nadziej, 瞠 b璠 zamkni皻e. Nie wiem, czy zadzia這 si to celowo, aby kontynuowa kiedy te splecione historie. Czytaj帷 ostatnie kilkadziesi徠 stron mia豉m wra瞠nie, 瞠 autorka nie przemy郵a豉 tego, jak chce zako鎍zy histori wszystkich postaci. To by這 bolesne, bo do tego momentu ksi捫k czyta這 si bardzo przyjemnie.

      "Lecoq w milczeniu czeka, a wybrzmi ten atak w軼iek這軼i. W swoim 篡ciu tak cz瘰to mia do czynienia z trupami, 瞠 zna ju wszystkie zarzuty tych, kt鏎zy zostaj. Zwymy郵ano go, poniewa osoby odpowiedzialnej za 鄉ier nie by這 pod r瘯; nieszcz窷cie by這 ogromne, a B鏬 nie istnia." [s. 305]
       

      Podsumowanie "Runa" Vera Buck

      "Runa" Very Buck b璠zie idealn pozycj dla fan闚 medycyny, kt鏎zy tak jak ja, uwielbiaj wzmianki o dawnych praktykach. Dzi瘯i nim fabu豉 si nie d逝篡, a dzia豉nia bohater闚 s logiczne. Dla laika, kt鏎y nigdy nie interesowa si tym, jak to dawniej bywa這, "Runa" b璠zie znakomit podr騜 w czasy pocz徠k闚 psychiatrii. Amatorzy atmosfery napi璚ia tak瞠 znajd tutaj wiele cennych moment闚. Czyta豉m j jednocze郾ie z "Rze幡icy i lekarze" Lindsey Fitzharris i 鈍ietnie si uzupe軟ia造. Gdyby nie zako鎍zenie, by豉bym bardzo zadowolona z lektury. Jestem pewna, 瞠 znajd si osoby, kt鏎ym w豉郾ie takie zako鎍zenie przypadnie do gustu :)

       

      Szczeg馧y wpisu

      Komentarze:
      (1) Poka komentarze do wpisu „Gdy histeria by豉 przypisywana g堯wnie kobietom – „Runa” Vera Buck”
      Tagi:
      Autor(ka):
      zukoteka
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 wrze郾ia 2018 11:31
  • niedziela, 29 lipca 2018
    • Olaf Rudnicki magnesem na k這poty - "Cie" Adama Przechrzty

      Rosjanie i Niemcy tymczasowo zostawili Rzeczpospolit Warszawsk w spokoju. Mi璠zy Przekl皻ymi a lud幟i te nasta wzgl璠ny rozejm. Ta r闚nowaga mi璠zy wszystkimi frakcjami przechyla si to na jedn, to na drug stron. Co za s造cha u alchemika Olafa Rudnickiego?

      Cie Adam Przechrzta

      Hotel "Azyl" alchemika Olafa Rudnickiego prosperuje 鈍ietnie. Ch皻nie zatrzymuj si w nim wa積e osobisto軼i oraz takie, kt鏎ym zale篡 na bezpiecze雟twie. Olaf nie mo瞠 narzeka na 鈔odk闚 do 篡cia, cho na pieni康ze trzeba uwa瘸. Pe軟o na rynku fa連zywek, kt鏎ych nie spos鏏 wykry. Mo瞠 jego alchemiczne zdolno軼i b璠 mog造 w tym pom鏂? Wszystkie dzia豉nia wymagaj posiadania du篡ch ilo軼i materia prima, kt鏎a nie do嗆, 瞠 nie jest powszechnie dost瘼na, to jest jeszcze horrendalnie droga! Czy Olaf Rudnicki b璠zie w stanie wymy郵i co, aby ratowa polsk walut?

      Zostawiaj帷 Polsk w tle, odwiedzamy Rosj, w kt鏎ej Aleksander Samarin ma wiele dyplomatycznych obowi您k闚. Wykszta販enie i obycie w towarzystwie przydaje mu si na licznych przyj璚iach i w trudnych s逝瘺owych sytuacjach. W roz豉dowaniu napi璚ia pomaga mu z kolei cudowna polska 穎na - Anna. Jej wsparcie oraz umiej皻no嗆 wybrni璚ia z wielu skomplikowanych okoliczno軼i, okazuj si co i rusz przydatne w ich wsp鏊nym 篡ciu.

      Surowe, ale szczeg馧owe ilustracje Przemys豉wa Tru軼i雟kiego po raz kolejny genialnie dope軟iaj klimatu ksi捫ki Adama Przechrzty. Nawet te male鎥ie, kt鏎e ukazuj si przy ka盥ym rozdziale. Tym razem za to nie przypad豉 mi do gustu ilustracja ok豉dkowa. Owszem ma w sobie i alchemi, i symbole frakcji obecnych w ksi捫ce, ale jako mnie nie przekona豉 do siebie.

      "Rudnicki si陰 woli rozlu幡i palce zaci郾i皻e na kieliszku. Jeszcze si pokalecz, pomy郵a. Albo dam po mordzie temu fanfaronowi." [s. 122]

      Humor przeplataj帷y si z niepokojem

      Adam Przechrzta w poprzednich tomach udowodni, 瞠 zaopatrzy postaci w odpowiedni ilo嗆 poczucia humoru. Umiej皻nie miesza go z sarkazmem i nag陰 zmian okoliczno軼i, w kt鏎ych znajdowali si bohaterowie. Trwa przecie wojna! Tutaj nie mo瞠 by miejsca na spok鎩. To idealny czas dla dyplomacji, intryg i wojny podjazdowej. Jaki mo瞠 by lepszy moment dla gry s這wnej i dodawania akcentu, kt鏎y zrozumiej tylko nieliczni?

      "Dobrze, 瞠 nikt nie widzi, jak terroryzuje mnie moja w豉sna kucharka, pomy郵a alchemik. Ot, ekscelencja..." [s. 177]

      Tatiana Olegowna - mistrzyni ci皻ej riposty od pierwszej chwili, gdy dane nam by這 j pozna. Absolutnie nie znosi sprzeciwu i piecze genialne ciasteczka i ciasta. Nie lubi, gdy kto nie docenia serca, kt鏎e wk豉da w ka盥y wypiek. Uwa瘸, 瞠 ka盥y powinien solidnie si naje嗆, aby w og鏊e oddycha!. A ju na pewno pr鏏owa si w dziedzinie alchemii. Wie嗆 roznios豉 si po mie軼ie, 瞠 Tatiana jest najlepsza w tym co robi. Mo瞠 znajdzie sobie pana, kt鏎y b璠zie zjada wszystko, cokolwiek mu poda?

      W tym tomie humor zapewniaj dodatkowo m這dsi pokoleniem, kt鏎zy wpadaj na dziwne i, momentami, szalone pomys造. Jakim cudem Olaf wpad w takie k這poty, 瞠 przysz這 mu dawa reprymendy dzieciom? Dowiecie si czytaj帷 "Cie" Adama Przechrzty.

      "Pospiesz si! - ponagli豉 siostr ㄆcja. - Chc si bawi w wozowni!

      Kiedy ju nie mog - j瘯n窸a Hania

      - 盍yj! - burkn窸a niecierpliwie ma豉.- Bo ja ju ze穋y豉m." [s. 467]

      Tutaj znajdziecie recenzj pierwszego tomu cyklu Materia Prima - "Adept".

      "Mychaj這 Pry熥ow z Borek Janowskich og豉sza za naszem po鈔ednictwem: Uciek豉 mi tamtego tygodnia 穎na, blondynka, pyskata, z wybitym u do逝 z瑿em i m闚i帷a ci庵le: a bodaj ci! Opu軼i豉 mnie, wdowca z dzie熤i i z niezaopatrzon krow i posz豉 w 鈍iat, albo do Lwowa, gdzie ma trzy kumy i jednego umizgacza." [s. 340]

      Jak napisa trzeci tom cyklu i nie zanudzi czytelnika?

      Adam Przechrzta jako historyk jest wierny rzetelnemu researchowi przy pisaniu ksi捫ki. Zw豉szcza takiej, kt鏎a przedstawia histori, mimo jej alternatywnej wizji. Po cyklu Materia prima mo積a z 豉two軼i zakocha si w historii pocz徠k闚 XX wieku. To nie by radosny czas dla Polak闚. Zabory nie os豉bi造 jednak naszej woli, by by wolnym narodem. Mamy znakomit umiej皻no嗆 dostosowywania si do okoliczno軼i i t zdolno嗆 uda這 si Adamowi ukaza w cyklu Materia prima. Jak sam autor przyznaje, przy poszukiwaniach prawdy historycznej, cz瘰to zdarza mu si zupe軟ie zatraci w jej wynikach.

      Dzi瘯i tej rzetelno軼i, wyra幡ie wida napi璚ie na linii Rzeczpospolita Warszawska - Niemcy - Rosja. Dyplomacja, intryga i warstwa polityczna w tym tomie wygrywaj z dynamiczn akcj, kt鏎a mia豉 miejsce w poprzednich tomach. To urozmaicenie jednym mo瞠 si spodoba, innych mo瞠 zniech璚i. Ja przeczyta豉m "Cienia" z ch璚i, bo polubi豉m Saszk i Olafa. Natomiast je郵i kto oczekuje du瞠j dawki magii i alchemii po raz kolejny, to niestety b璠zie czu si zawiedziony.

      Braki trzeciego tomu cyklu Materia prima

      Czego mi jednak w "Cieniu" brakuje. Z jednej strony z pewno軼i elokwencji i stanowczo軼i Marii Paw這wnej. Podobnie jak samego Samarina. Cho mamy tutaj rozdzia造 po鈍i璚one jego do鈍iadczeniom w carskiej Rosji, to nie to samo, co Saszka i Olaf w jednym. W tym tomie ich przygody s z pewnych przyczyn rozdzielone. Saszka rz康zi w Sankt Petersburgu razem z 穎n Ann, a Olaf sta si na tyle medialno-polityczn postaci, 瞠 nikt nie zamierza go z Rzeczpospolitej Warszawskiej wypuszcza. 

      Z drugiej strony  brak mi akcji. Autor troch rzuca j czytelnikowi jak niechciany och豉p. Dwa poprzednie tomy przyzwyczai造 do nag造ch zwrot闚 akcji i pewnego dynamizmu, kt鏎ego "Cie" nie ma. Ma za to du穎 trudnych dylemat闚 i zaskakuj帷ych ich konsekwencji. Mi這 patrze na rozw鎩 postaci Olafa, kt鏎a jednak posz豉 w zupe軟ie innym kierunku ni my郵a豉m. Czytelnik przecie nie musi by doskona造, prawda?

      Tutaj znajdziecie recenzj drugiego tomu przyg鏚 Olafa Rudnickiego - "Namiestnik" Adama Przechrzty.

      A po trzecie - w徠ek obyczajowy z Olafem w rolach g堯wnych. Niby wysz這 logicznie, ale ma這 przekonuj帷o. Honorowo嗆 Olafa sprawi豉, 瞠 podj掖 pewne wybory, kt鏎ych nawet nie 瘸這wa! Zabrak這 mi tego. By ledwie trybikiem w maszynie, kt鏎 zapocz徠kowa pewien Przekl皻y, a mimo wszystko nie zareagowa tak, jak zrobi豚y to ka盥y inny m篹czyzna na jego miejscu. Nikt nie lubi, gdy narzuca mu si rozwi您ania, kt鏎ych sam nie wymy郵i. A najgorsze co mo瞠 nas spotka, to pod捫a gotowym scenariuszem, kt鏎y uwzgl璠nia ofiary 鄉iertelne. Raz widz zdecydowanego Olafa Rudnickiego, kt鏎y w pe軟i zas逝guje na miano ekscelencji, aby za chwil dosta poczciwca, kt鏎y nie zaj彗nie si ani s這wem sprzeciwu.

      Olafa Rudnickiego droga ku s豉wie

      Olaf Rudnicki, ze skromnego alchemika z pierwszego tomu, kt鏎y wybiera si do enklawy po sk豉dniki, staje si znan na co najmniej ca貫 miasto, osobisto軼i. Moja wizja tego bohatera by豉 zupe軟ie inna ni ta, kt鏎 zaserwowa czytelnikowi autor. Mo瞠 to i dobrze? Zm篹nia, nauczy si podejmowa trudne wybory, mimo 瞠 nadal ma po nich kaca moralnego. Nie umie przechodzi oboj皻nie wobec krzywdy oraz niesprawiedliwo軼i, wi璚 woda sodowa do g這wy mu nie uderzy豉. Raczej nauczy si racjonalnie wydatkowa sw鎩 maj徠ek. Wie, na co warto go przeznaczy oraz na co musi, aby zachowa bezpiecze雟two, a czasem po prostu uzyska 鈍i皻y spok鎩. Bycie znanym oznacza bywanie na salonach, a to nie nale篡 do najta雟zych przedsi瞝zi耩. Nawet dla wzi皻ego alchemika!

      Podsumowanie "Cie" Adam Przechrzta

      Zako鎍zenie "Cienia" mo瞠 sugerowa, 瞠 to ostatni tom cyklu Materia Prima. Nigdzie jednak nie znalaz豉m wystarczaj帷o klarownej informacji, jakoby Przechrzta nie chcia kontynuowa serii. Alchemia jest zawsze w cenie, a 鈍iat, kt鏎y stworzy Adam z pewno軼i pozwoli na osadzenie tam ca趾owicie innej historii. Ciut zadurzy豉m si w tym cyklu i przyznam, 瞠 chcia豉bym dalszych cz窷ci. Uwielbiam magi i alchemi, a tutaj dostali鄉y jeszcze przekl皻e enklawy, s這wa mocy i przy okazji solidn lekcj historii. Je郵i seria jest wam obca, zacznijcie od pierwszego tomu, bo zar闚no warstwa obyczajowa, jak i rozw鎩 bohater闚 du穎 by dla was straci od p騧niejszych cz窷ci. Czekam na spin-off w postaci wizji ze strony Przekl皻ych!

       

      Szczeg馧y wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      zukoteka
      Czas publikacji:
      niedziela, 29 lipca 2018 20:59
  • niedziela, 24 czerwca 2018
    • Konieczna jest pochwa豉 Bladego Kr鏊a - "G喚bia. Bezkres" Marcin Podlewski

      Bajki. Fasada i plagowe widma. To czeka w G喚bi. Podr騜 przez ni zacz窸a by naprawd niebezpieczna. Bez powszechnej sieci, kt鏎 zapewnia Synchron, praktycznie niemo磧iwa. Blady Kr鏊 upomina si o Wypalon Galaktyk. Czy przetrwamy, by opowiedzie o tych bajkach dzieciom?

      Marcin Podlewski G喚bia Bezkres Fabryka S堯w

       

      "G喚bia" Marcina Podlewskiego to polska space opera, kt鏎a zauroczy豉 fan闚 science fiction w ca貫j Polsce. Doczeka豉 si nawet swojej wikipedii, kt鏎 mo瞠cie znale潭 tutaj. W "G喚bi. Bezkresie" powracaj najistotniejsi dla fabu造 bohaterowie, jak genohakerka Kirke Bloom, astrolokatorka Pinsleep Wise czy Maszyna o specyfikacji Fibonaccia. Zgrabnie poci庵ni皻a od trzeciej cz窷ci fabu豉 zostaje zarysowana na samym pocz徠ku ksi捫ki, aby zag喚bienie si w t cz窷 nie by這 skokiem w G喚bi* bez Bia貫j Ple郾i. 疾by nie by這 tak weso這, spotykamy na swojej drodze tak瞠 Jedno嗆, kt鏎ego nie mo積a wspomina pozytywnie po poprzednich tomach. Najciekawsze jest to, co zrobi ze swoim wygl康em, a mo瞠 to wp造w Blado軼i? Je郵i tak, to Blado嗆 wyra幡ie szkodzi na cer. 

      "G喚bia. Bezkres" to mo磧iwo嗆 powrotu do ludzi, Obcych i Maszyn. Mamy tutaj wszystkiego po trochu, tak aby sens fabularny zosta zachowany, a fani wszystkich frakcji zadowoleni. Musz przyzna, 瞠 po tym tomie Maszyny odzyskuj sympati w moich oczach. Za to niekt鏎zy ludzie udowadaniaj, 瞠 nawet wizja totalnej zag豉dy, nie jest w stanie przeszkodzi im w byciu najgorszymi szumowinami w Wypalonej Galaktyce.

      "- Jaki kabelek?! Gdzie?

      - W dupie - odpar Janis, wychodz帷 ze zbrojeni闚ki. (...) - I ju si chyba nie naprawi. Wypisuj si z tego interesu, kochana. Pa, pa, pa." [s. 722]

      Podobnie jak trzeci tom - "G喚bia. Nap鏎", tak i "G喚bia. Bezkres" nie skupia si ju wy陰cznie na za這dze Wst捫ki, lecz ca造m uniwersum. Momentami wielo嗆 wszystkiego mo瞠 by przyt豉czaj帷a, ale ta obszerna, ostatnia cz窷 cyklu, wyja郾ia wiele kwestii, kt鏎e wcze郾iej by造 tylko dyskretnie sugerowane. Z drugiej strony, to w豉郾ie ostatni tom upewnia czytelnika w prze鈍iadczeniu, kt鏎e m鏬 mie od pocz徠ku - 瞠 dla Wst捫ki cel jest z g鏎y zaplanowany, a jej rola w istnieniu Wypalonej Galaktyki nieprzeceniona. 

      Idealny soundtrack:

      Recenzj drugiego tomu serii "G喚bia. Powr鏒" znajdziecie tutaj.

      Ostatni tom wyja郾ia bardzo wiele 

      Z nawi您a do przesz這軼i przekonujemy si m.in., co si sta這 z Terr i dlaczego ju nigdy nie ujrzy S這鎍a. Poznajemy Andy i Lwa, kt鏎zy umiej皻nie wp造wali na losy wszystkich bohater闚, wkraczaj帷 zawsze we w豉軼iwym momencie. Autor raczy nas te genez migda這wej whisky, kt鏎 uwielbia Myrton Grunwald, kapitan skokowca Wst捫ka.

      Symulacyjna Technika Rozwoju Intelektu Postludzkiego (STRIPS) ma w tej cz窷ci wyja郾ienie do czego d捫yli i dlaczego biologia im w tym przeszkadza豉. D捫enie do czysto軼i i posiadania mo磧iwie pe軟ych danych. Ukazanie trafno軼i ich analiz by這 dla mnie cennym odkrycim - nie przepada豉m za t frakcj wcze郾iej. Ich brak zaufania do Synchronu przypomina mi brak zaufania do automatycznych aktualizacji Windowsa i nic na to nie poradz. Wiadomo jednak, 瞠 bardzo cz瘰to wychodzimy na tym ostatnim bardzo dobrze, a jak wyszli STRIPsowie na gromadzeniu w豉snych danych zamiast 郵epemu pod捫aniu za Synchronem? Dowiecie si czytaj帷 "G喚bi. Bezkres". Podejrzewam, 瞠 je郵i do tej pory ich nie lubili軼ie, to i tak doceniali軼ie ich spos鏏 m闚ienia i to jak o tej styliacji pami皻a Marcin przy tworzeniu ka盥ej z postaci Strips闚. 

      "Czysto嗆 jest konieczna. Konieczna jest percepcja. Konieczne jest uj璚ie obiektywne. Konieczna jest symulacja braku czysto軼i w celu osi庵ni璚ia czysto軼i." [s. 366]

      Podobnie jak w innych tomach, tak i w tym, wiele dowiadujemy si z wtr皻闚 przed rozdzia豉mi. Bez nich "G喚bia" nadal by豉by 鈍ietn space oper. Ale z nimi jest po prostu pe軟iejsza, bogatsza. Zjawiska fizyczne czy gromady gwiazd mo積a sobie wyszuka w Internecie. Stworzenie za ca貫j otoczki wok馧 wykreowanego uniwersum, jest o wiele trudniejszym zadaniem, kt鏎e wymaga konsekwencji oraz oryginalno軼i. 

      "Pytacie, czym jest koniec. Pytacie, czym jest apokalipsa, i wyobra瘸cie j sobie jako cios, kt鏎y spadnie na was i wasze domy. Widzicie j niczym wielk eksplozj, zmiataj帷 wioski i miasta. S造szycie j w huku podniebnych tr帳 i ciszy spadaj帷ych gwiazd. Bardzo si mylicie, bracia i siostry, W wielkim jeste軼ie b喚die. Koniec nast瘼uje w rozk豉dzie." Almanachy Zbioru, O rozpadzie [s. 214]

      Myrton Grunwald i jego mo磧iwo軼i

      W "G喚bi. Powrocie" posta Myrtona w og鏊e mnie nie poruszy豉. Marcin Podlewski lawiruje uczuciami czytelnika. Raz lubimy dan posta, aby za paredziesi徠 stron j znienawidzi. Uwielbiam takie manipulacje, cho wyobra瘸m sobie ile ich stworzenie kosztowa這 autora i za to ogromny szacun Marcin! Myrton Grunwald jest wyj徠kowy. Wszyscy musz podda si stazie** przy za篡ciu Bia貫j Ple郾i, aby podr騜owa przez G喚bi. Myrton nie musi, on ma G喚bi w malutkim paluszku. Bajki, plaga,sam tego nie wymy郵i, prawda?

      W tym tomie w ko鎍u Grunwald mnie do siebie przekona. Mo瞠 dopiero teraz sta si dla mnie wystarczaj帷o wyrazisty? W poprzednich tomach nie odczuwa豉m tej jego wyj徠kowo軼i. Nie 豉pa這 mnie za serce wyja郾ienie, 瞠 umie zimprintowa statek. W ko鎍u pokaza, 瞠 faktycznie ten dar na co si przydaje, a jego decyzje maj g喚bszy sens. 

      "- Wygl康a貫 jak Elohim po nieudanej genotransformacji - skwitowa Grunwald." [s. 164]

      Recenzj trzeciego tomu cyklu "G喚bia. Nap鏎" znajdziecie tutaj.

      Blady Zast瘼 Bladego Kr鏊a wype軟iony jego Bladymi Dzie熤i, Blado嗆!

      Uwaga spoilery!!

      Nigdy do tej pory nie pozna豉m tak wielu istniej帷ych s堯w zwi您anych z przymiotnikiem blady. Nigdy te nie by造 one tak z這wrogie i nie wywo造wa造 tak nieprzyjemnej g瘰iej sk鏎ki. 畝den s逝ga Bladego Kr鏊a z pewno軼i nie ma rumie鎍闚. Co wi璚ej, mo積a ich podzieli na trzy zast瘼y: Zimnych, Zmar造ch i Blade Dzieci. Spo鈔鏚 nich wszystkich, to chyba Zimni budz we mnie najwi瘯sz groz. 

      Zimni to istoty, kt鏎e nie s 篡we, ale nie s te do ko鎍a martwe. Przy 篡ciu trzyma ich l鏚. Nie potrzebuj jedzenia, picia ani snu. Nie musz oddycha i mog przebywa G喚bi bez stazy. Zmarli nie s Zimni. Maj zamkni皻e oczy i nie s dobrze nastawieni do 篡wych. Dopiero skupienie na nich uwagi sprawia, 瞠 istniej. Dlatego nigdy, ale to nigdy nie patrzcie w ich stron. Blade Dzieci poznajemy p騧no, a mo瞠 to i dobrze. Nie przypominaj one 瘸dnych istot ludzkich. Nie budz pozytywnych uczu, jak na dzieci przysta這. Widz帷 je mamy ochot znale潭 si daleko, o ca陰 G喚bi dalej. Z這, kt鏎e od nich bije, wydaje si najbardziej pierwotnym uczuciem, kt鏎ego nic nie jest w stanie pokona. 

      Wszystkie istoty Bladego Kr鏊a maj jeden cel: CHWALMY BLADEGO KR粌A! A tak powa積ie, to ca趾owita anihilacja jakichkolwiek z這穎nych struktur. Ich post瘼owanie wydaje si nie mie 瘸dnej logicznej konsekwencji, po prostu naparzaj w cokolwiek. Zagadkowym jest nawet fakt, jak Blady Zast瘼 dobiera tych, kt鏎ych unicestwia, a jak tych, kt鏎zy powinni wiernie s逝篡 ku chwale Bladego Kr鏊a. Mo瞠 wychodz z za這瞠nia, 瞠 i tak nikt nie ma z nimi szans? A mo瞠 po prostu nie my郵 ju w 瘸den wystarczaj帷o chronologiczny spos鏏?

      Koniec spoiler闚 

      Jak na dobr space oper przysta這, mamy nie tylko statki kosmiczne

      Bohaterowie cyklu skacz za pomoc G喚bi do r騜nych gromad w kosmosie, kt鏎e maj specyficzn numeracj. Wszystkie istniej naprawd w Drodze Mlecznej i zaciekawionych odsy豉m tutaj

      Wg_map

      Dane jest nam pozna niesamowite statki Bladego Kr鏊a, kt鏎ych rozmiary s gargantuiczne i przera瘸j sam w豉郾ie wielko軼i. Po to, by p騧niej przestraszy wydobywaj帷ym si z nich zimnym bladym snopem, kt鏎y unicestwia wszystko i wszystkich. Lepiej poznajemy Wst捫k, zamieniaj帷 si w Czarn Wst璕 podczas lot闚 g喚binowych. Wracamy razem z Tsar na pok豉d Krwawej Czekoladki i zagl康amy do SN*** w najwi瘯szych statkach Maszyn. Podr霩ujemy te z Kirke Bloom i Tartiusem Fimem w Ciemnym Krysztale, kt鏎ego zwichrowana SI**** nadaje mu wyj徠kowego charakteru.

      "Flagowa jednostka Strips闚 z pozoru by豉 star, zapomnian stacj staroimperialn typu C, ale kompletnie j przerobiono. Jej wcze郾iej martwe Serce wskrzeszono przy u篡ciu zapomnianych artefakt闚 Maszyn z okresu Wielkiego Roz豉mu, jak Stripsowie okre郵ali Wojn Maszynow." [s. 218] 

      Statki zachwyc fan闚 podr騜y kosmicznych i dobrze skonstruowanego ekwipunku. Amatorzy kosmosu powinni by zadowoleni z ilo軼i fizyki i astronomii. A wszyscy, kt鏎zy szukaj dobrej space opery b璠 oczarowani konceptem uniwersum. Zwolennicy smaczk闚 w obszernych cyklach odnajd ich ca貫 mn鏀two w "G喚bi" Marcina Podlewskiego. Ka盥y, kto lubi ca趾owicie zatopi si w lekturze, b璠zie zafascynowany, bo G喚bia wci庵a jak twarda staza! Absolutnie nie mog pozby si u篡wania odniesie do pomys堯w z ksi捫ki, co te powinno 鈍iadczy na jej korzy嗆.

      Podsumowanie "G喚bia. Bezkres" Marcin Podlewski

      Jest mi smutno, 瞠 to koniec. Marcin Podlewski zako鎍zy seri w spos鏏 idealny. Nie szcz璠z帷 ofiar, kt鏎e musia造 zosta poniesione, a przez kt鏎e 貫zka w oku si kr璚i豉. Bezlitosny dla postaci, zachowa sp鎩no嗆 i logik do ko鎍a. Je郵i nie jeste軼ie przekonani, a wielko嗆 tom闚 was odstrasza, polecam opowiadania z tego uniwersum. W ten spos鏏 przekonacie si, czy to na pewno klimat, z kt鏎ym chcecie sp璠zi najbli窺ze kilka tysi璚y stron. 

      Czyta豉m j powoli, bo wiedzia豉m, 瞠 to ostatnia cz窷, a nie chcia豉m rozsta si z Wypalon Galaktyk. I my郵 ju o tym, 瞠by wr鏂i do pierwszej cz窷ci. Co jak co, ale to najlepszy dow鏚 na to, 瞠 ten cykl wci庵a, zasysa w G喚bi i nie wypuszcza tak 豉two ze stazy! Chwalmy Bladego Kr鏊a? CHWALMY BLADEGO KR粌A!

      P.S.

      Przyda豚y si s這wniczek na ko鎍u. O ile podczas czytania pami皻am od czego skr鏒em jest STRIPs lub SN-SO, to czasem mi to umknie po d逝窺zej przerwie i musz si nad tym chwil zastanawia. A wiadomo, m霩g nie lubi takich bezcelowych dywagacji. 

      P.S. 2

      Wtr皻y mi璠zy rozdzia豉mi dzia豉造 na wyobra幡i jeszcze bardziej ni w poprzednich tomach. Kawa dobrej roboty Marcin! Ten o matce strasz帷ej dziecko by wybitny. 

      P.S. 3

      Rola G這du jest niezwykle sympatyczna i wdzi璚zna. Cho my郵a豉m, 瞠 b璠zie m鏬 pokaza pazurki! Nerwosol by jego pierwowzorem?

      * G喚bia - metaprzestrze umo磧iwiaj帷a skoki kosmiczne do 15 lat 鈍ietlnych

      ** staza - ca趾owite wy陰czenie 鈍iadomo軼i organizmu 篡wego, osi庵ane dzi瘯i Bia貫j Ple郾i; brak powy窺zych skutkuje chorob pog喚binow

      *** SN - stazo-nawigacja

      **** SI - sztuczna inteligencja; w przypadku zarz康zania statkami, sztuczne inteligencje by造 najcz窷ciej wykastrowane (blokowanie my郵enia abstrakcyjnego)

       

      Szczeg馧y wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      zukoteka
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 czerwca 2018 22:32
  • czwartek, 14 czerwca 2018
    • W poszukiwaniu smok闚 z Lady Trent - "Zwrotnik w篹y" Marie Brennan

      Lady Trent pragnie pozna smoki najlepiej jak tylko mo積a. Jako naukowiec i badacz, jest gotowa po鈍i璚i dla tego naprawd wiele. Gdzie postawi granic, kt鏎ej, nawet sama, nie przekroczy w poszukiwaniu wiedzy?

      Zwrotnik w篹y Marie Brennan

       

       

      Fakt, kt鏎y uderza jako pierwszy w "Zwrotniku w篹y", to pi瘯ne ilustracje Todda Lockwooda. Zar闚no ok豉dka, jak i rysunki obecne w 鈔odku ksi捫ki s narysowane pewn kresk z po這瞠niem du瞠go nacisku na szczeg馧y, zostawiaj帷 jednocze郾ie du穎 rozmytej przestrzeni, kt鏎a pozostawia pole wyobra幡i. Smoki ka盥y z czytelnik闚 mo瞠 wyobra瘸 sobie r騜nie, natomiast u Marie Brennan to nie s typowe wielkie stwory rodem z fantasy. Jest ich co najmniej kilka rodzaj闚 i niekoniecznie wszystkie musz umie 鈍ietnie lata, maj帷 skrzyd豉. 

      To, co mnie zdziwi這, to fakt, 瞠 przek豉d od pierwszego do pi徠ego rozdzia逝 wykona豉 Dorota 砰wno, a od sz鏀tego do dwudziestego pi徠ego Danuta G鏎ska. Ciekawi mnie sk康 to rozr騜nienie, bo w ksi捫ce nie czu jakiegokolwiek dyskomfortu zwi您anego z dwoma t逝maczami. Podziwiam, bo przek豉d ksi捫ek fantastycznych jawi mi si jako naprawd trudny. Specyficzna nomenklatura, kt鏎 trzeba w dodatku sensownie prze這篡 na j瞛yk polski. Dlatego musz si przyzna, 瞠 ten stolec na 141 stronie wyprowadzi mnie zupe軟ie z r闚nowagi. Dobr chwil musia豉m zmusi sw鎩 umys do zaprzestania wyobra瞠 zgodnych z tym s這wem ;)

      "Zwrotnik w篹y" to drugi tom cyklu "Pami皻niki Lady Trent". Te zapiski prowadzone s przez kobiet-naukowca, w czasach i 鈍iecie, gdzie kobieta nie by豉 mile widziana na takim stanowisku. Ba, kobieta nie powinna w og鏊e nosi czego innego ni sp鏚nica i para si wychowaniem dzieci. W tym szale雟twie Izabela Camherst, zwana r闚nie Lady Trent,  odnalaz豉 jednak swoje przeznaczenie, kt鏎ym jest poznanie i badanie smok闚. Do tej pory mia豉 wsparcie swojego m篹a, kt鏎y zgin掖 w trakcie ich ostatniej wyprawy. Czy jako wdowa, w dodatku z dzieckiem, b璠zie w stanie dalej prowadzi obserwacje tych drapie積ych istot?

      Musz przyzna, 瞠 dopiero po tym cytacie:

      "Nie przywyk豉m my郵e o sobie jako o m這dej osobie, chocia mia豉m dopiero dwadzie軼ia trzy lata. By豉m dawniej m篹atk; teraz by豉m wdow i mia豉m syna. W spo貫cznej opinii te cechy zdecydowanie stawia造 mnie w kategorii "matron" (...)" [s. 114]

      U鈍iadomi豉m sobie, 瞠 Izabela Camherst to tak naprawd m這da kobieta! Jej s這wnictwo, maniery i wiedza podpowiada造 mi wiek 40+. P騧niej przez ca造 czas nie mog豉m dopasowa Izabeli do tak m這dego wieku. Czu豉m dysharmoni, kt鏎 troch poprawi造 wydarzenia w Zielonym Piekle, ale nie do ko鎍a. By mo瞠 to skutek nieprzeczytania pierwszego tomu?

      R騜norodno嗆 postaci drugoplanowych

      Forma pami皻nika pozwala na opisanie wielu bohater闚 z dalszego planu, nadal pozostawiaj帷 Izabel Camherst w roli g堯wnej osi. Thomas Wilker jest asystentem lorda Hilforda, kt鏎y sponsoruje wypraw w poszukiwaniu nowych informacji o smokach. Autorka sama przyznaje, 瞠 nie wymy郵i豉 go celowo, a konstrukcja jego postaci przyczyni豉 si do wzbogacenia ksi捫ki o nowe pod這瞠 socjologiczne. O ile Izabela walczy przede wszystkim z ograniczeniami, jakie nadaje jej p貫 w 闚czesnych warunkach spo貫cznych, o tyle Tom walczy przede wszystkich z w豉snym pochodzeniem. Tym zgrabnym zabiegiem, Marie Brennan stworzy豉 wiarygodn posta, kt鏎a dodatkowo wnosi do ksi捫ki warstw przyja幡i mi璠zy kobiet a m篹czyzn. 

      Z drugiej strony mamy Natalie Oscott, pi瘯n m這d kobiet, kt鏎a jest w idealnym wieku do zam捫p鎩軼ia. Pech chcia, 瞠 fascynuje j bardziej nauka ni wychodzenie za m捫 z rozs康ku. Natalie jest postaci, kt鏎a w "Zwrotniku w篹y" nie jest tak wyrazista jak Tom Wilker. Przez to trudno mi by這 si z ni uto窺ami i tym sposobem jej osoba jest mi zupe軟ie oboj皻na. Nie uwa瘸m, aby by豉 niezb璠na do fabu造 tomu, cho s pewne konsekwencje jej roli w wyprawie Lady Trent. Jakie? Dowiecie si czytaj帷 ksi捫k. 

      "Prezentowali setki r騜nych styl闚 ubior闚 i ozd鏏, setki r騜nych cech fizjonomii, kt鏎e odr騜niaj jeden lud od drugiego. Widzia豉m ludzi o przer騜nych kolorach sk鏎y, od atramentowej czerni do br您u, mahoniu i ciemnego bursztynu, widzia豉m ostre podbr鏚ki i kwadratowe szcz瘯i, czo豉 wysokie i niskie, pe軟e wargi i szerokie usta, ko軼i policzkowe p豉skie lub wystaj帷e niczym wygi璚ia 逝ku. W這sy nosili splecione w lu幡e warkocze lub ciasne warkoczyki tu przy sk鏎ze, ozdobione koralikami lub skrawkami tkanin, w postaci mi瘯kich zwoj闚, spiralnie skr璚onych loczk闚 czy ostrych grzebieni usztywnianych bia陰 albo czerwon glink." [s. 66]

      Pewnym utrudnieniem, kt鏎e stanowi這 dla mnie nie lada wyzwanie, by這 nazewnictwo postaci. O ile Izabela i jej przyjaciele mieli stosunkowo proste imiona i nazwiska, o tyle wiele innych postaci drugoplanowych ju nie. Idealnym przyk豉dem s Moulini, kt鏎ych imiona trudno na pocz徠ku wym闚i, a i po pewnym czasie trudno je zapami皻a. 

      Ka盥a z postaci styka si z wieloma j瞛ykami: yemba雟kim, moulijskim czy scirlandzkim. Na szcz窷cie nie s magicznymi poliglotami i autorka zaznacza to za ka盥ym razem. Owszem, ucz si, przebywaj帷 w towarzystwie tego j瞛yka odpowiednio d逝go, ale nie umiej go z automatu. To przyjemna odmiana od niekt鏎ych ksi捫ek fantasy, w kt鏎ych wszyscy wszystkich rozumiej mimo r騜nic j瞛ykowych. 

       

      Natura ukazana w ko鎍u jako pe軟a niebezpiecze雟tw

      Wyprawa w poszukiwaniu smok闚 brzmi jak niesamowita przygoda, kt鏎 ka盥y chcia豚y przeby. Po "Zwrotniku w篹y" mo瞠cie zmieni zdanie. Wyprawa w sam 鈔odek nieznanej d簑ngli nie jest przygod roku. Jest to jednocze郾ie fascynuj帷e prze篡cie, mo磧iwo嗆 odkrycia nieznanego, ale jednocze郾ie 鄉iertelnie niebezpieczne do鈍iadczenie. Podoba這 mi si to, 瞠 Marie Brennan wielokrotnie poddawa豉 bohater闚 pr鏏om, z kt鏎ych mogli nie wyj嗆 ca這. Uj掖 mnie fakt, 瞠 postaci nie s nie鄉iertelne i odporne na wszelakie niebezpiecze雟twa. 

      "D逝gi pobyt w obcych i surowych warunkach dziwnie wp造wa na umys. Szybko uczysz si nie przejmowa drobnymi przykro軼iami, kt鏎e w normalnych okoliczno軼iach by造by nie do zniesienia, i akceptujesz koncepcje, kt鏎e w domu by造by nie do pomy郵enia." [s. 241]

      Ha! W ko鎍u kto mnie przekona do tego, 瞠 hipopotamy s gro幡e. Nigdy w to nie wierzy豉m, ufaj帷 ich niewinnym oczkom, kt鏎e wydaj si najbardziej leniwe ze wszystkich istot. Doskonale wiem, 瞠 s bardzo ci篹kie, ale nie umia豉m wyobrazi ich sobie jako szar簑j帷ych zwierz璚ych taran闚. A tu przysz豉 mi z pomoc Marie Brennan i jej "Zwrotnik w篹y". Od tej pory b璠 trzyma豉 si z daleka od hipopotam闚. Nawet kar這watych (one istniej!). 

      "Mo瞠cie si 鄉ia: hipopotamy wygl康aj raczej absurdalnie, a okre郵enie "kar這waty" sugeruje wersj kieszonkow. Jednak przeci皻ny hipopotam kar這waty wa篡 ponad dwie軼ie kilogram闚 i st逝cze na kwa郾e jab趾o wszystko, co wtargnie na jego wody." [s. 203]

      Lady Trent doskonale umie pokaza b鏊 rozstania i b鏊 oderwania od znanej rzeczywisto軼i. Zwyk豉 prosta czynno嗆, jak wzi璚ie prysznica czy spanie na wygodnym 堯磬u, w dziczy s ju niemo磧iwe. Podr騜, w kt鏎 wybrali si bohaterowie Marie Brennan wymusza na nich przekroczenie w豉snych granic. Tak瞠 tych, o kt鏎ych istnieniu nie mieli poj璚ia. 

      "Bywa豉m z dala od domu, ale nigdy nie czu豉m si tak silnie, 瞠 znalaz豉m si w ca趾iem innym 鈍iecie. Mog豉m tylko zaufa moim towarzyszom i 篡wi nadziej, 瞠 to wystarczy." [s. 170]

      Psychologia i socjologia ukryta we wspomnieniach

      Skoro poznajemy nowe ludy i ich zwyczaje, nieuchronnym staje si rola kobiety w danym spo貫cze雟twie. 妃iem twierdzi, 瞠 bardziej ni o smokach, to ta ksi捫ka jest ludziach i relacjach w ich grupach. Lady Trent jako reprezentantka Scirlandii w nowej krainie, jest bacznie obserwowana i ka盥e potkni璚ie nie pozostaje bez echa. Wszystko co powie, mo瞠 zosta odebrane jako obraza, a wyt逝maczenie, 瞠 nie zna ona nowych obyczaj闚 traktowane jako arogancja zmieszana z ignorancj. 畝dna z tych cech nie jest po膨dana w nowym, by mo瞠 wrogim miejscu. Lady Trent opr鏂z tych wszystkich przeszk鏚, napotyka te, kt鏎e s obecne wy陰cznie w 篡ciu kobiet. 

      "Powiadaj, 瞠 na wojnie nie ma ateist闚; ja twierdz, 瞠 na skraju przepa軼i wyrastaj pantei軼i. Przyda造by mi si b這gos豉wie雟twa wszelkich mo磧iwych bog闚." [s. 265]

       

      Jako naukowiec przede wszystkim, a potem dopiero kobieta, Lady Trent ma niestereotypowe podej軼ie do 篡cia, kt鏎e nie jest dobrze postrzegane w wielu spo貫cze雟twach. Kobieta powinna sta w cieniu m篹a, by stworzon do rodzenia i wychowywania dzieci oraz dzielnie i po cichu znosz帷a swoje trudne miesi璚zne okresy. 畝dna z tych cech nie pasuje do Isabeli Camherst. Owszem, ma ona syna, ale nie jest dla niego matk, kt鏎 powinna ani chcia豉by by. Jest w trakcie tego trudnego dylematu - syn czy kariera. Co, co w naszej rzeczywisto軼i r闚nie pozostaje jedn z najtrudniejszych decyzji. 

      "Ludzie cz瘰to s康z, 瞠 m康ro嗆 macierzy雟ka jest ca趾owicie instynktowna: 瞠 cho熲y przed porodem kobieta nic nie wiedzia豉 o wychowywaniu dziecka, p騧niej sama jej p貫 wyposa篡 j w niezb璠n wiedz. To nie jest prawd nawet na najbardziej podstawowym biologicznym poziomie, co dobitnie wykaza m鎩 brak mleka, a jeszcze mniej jest to prawdziwe w sensie spo貫cznym." [s. 14]

      Genialnie jest w "Zwrotniku w篹y" ukazana problematyka wchodzenia w now grup i samego progu wej軼ia do takowej. Grupa rozpoznawcza Lady Trent w pewnym momencie musi wej嗆 w grup Moulin闚. R騜ni si oni od nich wszystkim. Zwyczajami, j瞛ykiem, wygl康em, sposobem ubioru, zachowaniem. Co, co b璠zie zwyczajne dla Scirlandczyk闚, b璠zie obraz dla Moulin闚. I na odwr鏒. Wej軼ie w tak grup jest bardzo trudne, bo musimy nagina swoje wewn皻rzne przyzwyczajenia i zasady. 

      " - Czary powstaj przez z這 w ludzkich sercach. Wytr帷aj 鈍iat z r闚nowagi i sprawiaj wszystkim k這poty. Jakiekolwiek z這 jest w twoim sercu, musisz je wypu軼i." [s. 214]

       

      Forma pami皻nika u篡ta we w豉軼iwy spos鏏

      Skr鏒owe r闚nowa積iki zda o tym, co czeka czytelnika w danym rozdziale s sympatycznym zabiegiem, kt鏎y nie jest jeszcze szeroko wykorzystywany w literaturze. Napisana w formie r闚nowa積ik闚 zda oraz z cz瘰tym u篡ciem 鈔ednik闚, co 鈍ietnie imituje szybkie zapiski lub my郵i, kt鏎e zaraz mog wylecie nam z g這wy. 

      Marie Brennan to pseudonim literacki ameryka雟kiej pisarki Bryn Neuenschwander. Uwielbia papierowe gry RPG i m闚i wieloma j瞛ykami, cho nie wszystkimi p造nnie. Od pocz徠ku wiedzia豉, 瞠 Pami皻niki Lady Trent to b璠zie pi璚ioksi庵, ale nie planowa豉 z g鏎y wszystkich dziej帷ych si tam akcji. U篡wa w swoich ksi捫kach wielu reprezentantek kobiecego punktu widzenia i cho熲y ten fakt wyr騜nia j spo鈔鏚 wielu ksi捫ek fantasy. Zazwyczaj s to m瘰cy bohaterowie, kt鏎zy trafiaj na damskie postaci drugoplanowe gdzie pod drodze. Tutaj mamy wyra幡 posta kobiec, podobnie jak w serii The Onyx Court. 

      Cykl pami皻nik闚 Lady Trent ma ju pi耩 tom闚 i otrzyma nagrod World Fantasy Award. Inspirowany dodatkiem do gier Dungeons&Dragons - Draconomicon, okaza si strza貫m w dziesi徠k. Opr鏂z tego cyklu, Bryn napisa豉 tak瞠 wiele opowiada w klimacie fantasy oraz seri The Onyx Court. Ta ostatnia troch przypomina koncept Victorii E. Schwab z r闚noleg造mi Londynami, tyle 瞠 u Bryn drugie miasto znajduje si po prostu pod w豉軼iwym Londynem. Przypomina mi to tak瞠 dobre historie z Forgotten Realms, gdzie krainy by造 ukryte przed "zwyk造mi lud幟i", aby chroni istoty znacznie pot篹niejsze od nich. 

      Podsumowanie "Zwrotnik w篹y" Marie Brennan

      Marie Brennan serwuje czytelnikowi fascynuj帷y 鈍iat, w kt鏎y jednak trzeba si wdro篡. Nie zakocha豉m si w tej ksi捫ce od pierwszego wejrzenia (chocia ok豉dka cudna!), lecz dopiero po kilkunastu rozdzia豉ch. Uzna豉m to za w pe軟i naturalne z kilku powod闚. Akcja rozkr璚a si dopiero po wyje寮zie Lady Trent w poszukiwaniu smok闚. Wcze郾iejsze (i p騧niejsze te) to gratka dla fan闚 klimatu kolonializmu. "Zwrotnik w篹y" to nie tylko ksi捫ka o smokach. 妃iem twierdzi, 瞠 to przede wszystkim ksi捫ka o ludzkich zachowaniach. Pod pretekstem badania smok闚 dowiadujemy si wielokrotnie wi璚ej o samych sobie. Zachwyci fan闚 antropologii i przyrody, kt鏎zy uwielbiaj opisy otaczaj帷ego 鈍iata. Mo積a j przeczyta pomimo nieznajomo軼i pierwszego tomu. Gor帷o polecam!

      P.S.

      Wiele da豉bym za mapk krain opisywanych przez Marie Brennan

       

      Szczeg馧y wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      zukoteka
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 czerwca 2018 10:21

Wyszukiwarka

Tagi

Kana informacyjny